Urządzenia diagnostyczne, interfejsy OBDII EOBD OBD2, interfejsy LPG

Zalew Wiślany - przystanie

Port na Zalewie:


Elbląg - TKKF "Fala"

Jest to pierwsza przystań na jaką się natkniemy wpływając do Elbląga. Zaraz za mostem na lewym brzegu. Radzę wpłynąć w zatoczkę z tyłu przystani, bo inaczej bedą nam przeszkadzać fale od wodolotów. Na terenie przystani są sanitariaty i prysznice. Do centrum jest blisko, do stacji benzynowej troche dalej, ale i tak bliżej niż z HOMu lub Yacht Clubu.


Elbląg - Yacht Klub

Za ostatnim mostem (kolejowym) na lewym brzegu jest basen Yacht Klubu Elbląg. Na terenie klubu sanitariaty i prysznice.


Elbląg - HOM Bryza

Przystań harcerzy znajduje się prawie na przeciw Yacht Klubu. Sanitariaty i prysznice są wliczone w cenę cumowania. Niestety ceny są dosyć wysokie - 4 zł za jacht i 2 zł od osoby. Przystań jest cicha i spokojna, atmosfera jest bardzo sympatyczna. Do wad zaliczyłbym jedynie dużą odległość od centrum (trzeba jechać tramwajem) i groźnego psa wypuszczanego po 22:00-23:00 uniemożliwiającego poruszanie się po przystani.


Suchacz

Wejście do portu znajduje się na wschód od prawego światła wejściowego Elbląg Wysokość: 10,1m, zasięg: 5Mm, charakterystyka: B(3)6sz
Wejście do portu wyznacza nam lewe światło wejściowe o zasięgu 2,5Mm i charakterystyce: M c. Prawego światła wejściowego nie ma. Port jest przeznaczony dla rybaków, jachty mogą stawać przy kamienistym falochronie. Ponieważ rybacy starają się wychodzić z portu kultralnie, jednak uważajmy na wytwarzaną prze z nich falę. Lepiej solidnie zacumować. Opłat nikt nie pobiera. Sanitariatów ani pryszniców nie ma. Do Suchacza jest około 2 kilometry. W miasteczku jest kilka sklepów i telefon na karty.
Na zdjęciu widok portu z główki. W kółku stojący jacht.


Kąty Rybackie

Podejście Rozpoczynamy od odnalezienia pławy "Katy". Pława świeci śwaiatłem o charakterystyce: Bl 10s i zasięgu: 4Mm Od pławy płyniemy kursem 099o mijając pławy drążkowe oznaczone "1" i "2". Za pławą "2" obieramy kurs 329o wchodząc w nabieżnik utworzony przez dwa białe trójkąty zwrócone wierzchołkami do siebie (nocą dwa światła S c). Port jest rybacki, pamiętajmy więc, żeby nie blokować rybakom miejsc. Nie ma toalet, o prysznicu nie wspominając. Opłaty według cennika GUM.
Na zachód od przystani rybackiej jest jeszcze nowa przystań jachtowa.
Na zdjęciu pława "Kąty"


Krynica Morska

Do czasu zdobycia porządej mapy nie odważę się opisać podejścia. Przy podchodzeniu należy tylko zwrócić baczną uwagę na kilka (nieświecących) znaków kardynalnych oznaczających mieliznę Krynicką.
Krynica jako jako jedyna (oprócz Elbląga) ma porządny port jachtowy. Są sanitariaty, prysznice, miejsce do pozmywania naczyń. Opiekę nad portem sprawuje Jacht Klub. Sama Krynica jest typowo letniskową miejscowością i jest strasznie zatłoczona. Krynicka latarnia morska jest udostępniona do zwiedzania. Z portu do plaży jest około 2 kilometrów.
Na zdjęciu port w Krynicy widziany z latarni morskiej


Frombork

Podejście do Fromorka rozpoczynamy od odszukana pławy "Fro". Pława świeci światłem o charakterystyce: I 10s i zasięgu: 4Mm. Do czasu zdobycia porządej mapy nie opiszę szczegółów podejścia.
W porcie rybackim króluje Pan Bosman, przed którym kilkukrotnie mnie ostrzegano. A port jest tak zbudowany, że wieża obserwacyjna jest tuż przy wejściu do portu. Bosman widzi dokładnie kto i kiedy wchodzi i wychodzi z portu. Posiadaczom mieczowych jachtów, którzy z róznych powodów nie chcą ryzykować spotkania z Panem Bosmanem proponuje dobić do plaży miejskiej, tuż obok molo. Do miasta jest troche dalej niż z portu, ale tam nie sięga władza bosmana.
Sam Frombork jest mocno zaniedbany i zniszczony, aż dziw, że miasto z takimi zabytkami jest tak mało nastawione na turystykę...
Na zdjęciu port we Fromborku widziany z Wieży Kopernika. Biały budynek po prawej stronie wejścia to bosmanat.