
Większość Jachtów kończy żeglugę na wysokości Zatoki Zamordeje Wielkie,
mało kto pcha się dalej. A to duży błąd. Dalsza część jeziora leży samym
sercu Puszczy Piskiej i jest bardzo piękna.
Płynąc głąb jeziora mijamy prawą burtą przystań Fasty Polanka, a lewa
Cypel Zamordejski. Jezioro gwałtownie skręca w lewo a zaraz potem w prawo.
Takie "S". Lewą burtą mijamy Leśniczówkę Czapla a zaraz za nią Stanicę
Wodną PTTK Czaple. To była ostatnia przystań na naszej trasie. Jezioro
na razie jest głębokie możemy więc płynąc. Po przepłynięciu 2 km mijamy
prawą burtą bindugę Lasek, po kolejnym kilometrze dopływamy do następnego
zakrętu w kształcie "S". Za nim wąski przesmyk. Trzymajmy się środka przesmyku,
przy brzegach zalega gruba warstwa mułu. Nagle nie wiadomo dlaczego stoimy
- tylko za rufą jakieś takie dziwne bąbelki... Po szczęśliwym wyhalsowaniu
się przez przesmyk ponownie wpływamy na szeroką część jeziora. Na prawym
brzegu, przy samej szosie wspaniałe maślaki. Przed nami wyspa. Coraz płycej.
Za wyspą jest następna dużo mniejsza. Dalej nie warto płynąc. Muł jest
już na głębokości metra pod lustrem. (Sześć stóp wody i dziewięć sążni
błota ;-)
Jeżeli bardzo chcemy można podnieść miecz i na pagajach dopłynąć do
Jaśkowa, a nawet strugą Wiartelnicą do Wiartla. Na jezioro Wiartel niestety
nie wpłyniemy, gdyż w Wiartlu pod mostem drogowym Wiartelnicę przegradza
jaz. No chyba, ze pływamy kajakiem...