
Cały szlak Jeziorak - Ostróda (licząc od ujścia kanału Iławskiego do
Jezioraka) ma około 30 km, z czego 14,5 km przypada na odcinek Jeziorak
- Miłomłyn, a 15 km na odcinek Miłomłyn - Ostróda.
Płynąc po Jezioraku kierujemy się w Zatokę Kraga. Na końcu zatoki widać
charakterystyczny znak wejścia do kanału. Niedaleko od wejścia do kanału
na prawym brzegu bardzo dobre miejsca na postój. Składamy maszt i wpływamy
w kanał, przepływamy pod mostem drogowym na trasie Ilawa - Boreczno. Po
przepłynięciu kilkudziesięciu metrów wpływamy na jezioro Dauby. Stawiamy
maszt i żagle. Przed nami jeszcze 2 kilometry żeglugi do ujścia kanału
Iławskiego. Po przepłynięciu rzeczonych 2 kilometrów na prawym brzegu odnajdujemy
wejście do kanału, ponownie składamy maszt i wpływamy w kanał. Przed nami
12 km żeglugi na silniku do Miłomłyna. Po przepłynięciu 0,5 kilometra mijamy
most, po następnej połówce - kolejny most. Po przepłynięciu kolejnego kilometra
kanał skręca w prawo i widzimy kolejny most. Około 0,5 kilometra dalej
ciekawa budowa hydrotechniczna - kanał przecina jezioro Karnickie. Ponieważ
poziom wody tego jeziora jest niższy o ponad 3 metry od poziomu wód Jezioraka,
zamiast podwyższać poziom wody, lub budować dwie śluzy, usypano na dnie
jeziora wał wysokości 6 metrów, długości 484 metrów i szerokości 50 metrów.
Środkiem wału poprowadzono rynnę kanału szerokości 10 metrów i głębokości
1,5 metra. Z kokpitu tego nie widać, ale jak się wstanie, to widok jest
ciekawy - płyniemy kanałem a tu po prawej jezioro i po lewej jezioro...
Za jeziorem Karnickim kanał ostro skręca w prawo, kilometr dalej jest most
drogowy z drogą do Karnit, po następnym kilometrze dopływamy do wsi Dębinka,
w której są dwa mosty odległe od siebie o 0,5 kilometra. Do Miłomłyna pozostało
nam 4 kilometry. Kilometr dalej kanał skręca w lewo, aby łagodnym łukiem
okrążyć pagórki. Gdy miniemy następny most do Miłomłyna pozostanie nam
zaledwie 1,5 kilometra. Gdy zobaczymy następny most będziemy już prawie
w Miłomłynie. Za mostem kanał się rozgałęzia. Na brzegu stoi drogowskaz.
Elbląg i Miłomłyn w lewo, do Ostródy w prawo.
Jeżeli chcemy zrobić zakupy w Miłomłynie skręcamy w lewo i albo stajemy pod
mostem drogowym, albo płyniemy dalej i skręcamy w prawo o odnogę rzeki Liwy,
którą można dopłynąć, aż do centrum Miłomłyna.
Jeżeli nie robimy zakupów, skręcamy w prawo i wchodzimy
w szeroki awanport śluzy Miłomłyn. Mazurscy bywalcy będą nieco zdziwieni
wyglądem śluzy - jest jakby trochę mała. Jej szerokość wynosi około 3 metry.
Na długość mieszczą się mniej więcej 3 jachty. Śluza spiętrza wodę o 3
metry. Drugim powodem do zdziwienia może być fakt, ze po prześluzowaniu
zostaniemy poproszeni do pomieszczenia operatora i będziemy musieli podać
imię, nazwisko, numer jachtu, cel żeglugi itp. Ciekawe po co to wszystko?
Za śluzą płyniemy już kanałem Elbląskim, który jest znacznie od Iławskiego.
Po 3 kilometrach przepływamy most drogowy na trasie Miłomłyn-Liwa. 0,5
kilometra dalej wpływamy do śluzy Zielonej. Różnica poziomów wynosi 1,4
metra. Pan Czesław Kozdryk - operator śluzy posiada w sprzedaży bardzo
dobre jajka. Jeżeli sam nam tego nie zaproponuje, warto się o nie upomnieć.
5 kilometrów dalej wpływamy na jezioro Drwęckie. Stawiamy maszt oraz żagle
i kierujemy się w lewo. Do Ostródy pozostały 2 kilometry. Dopływamy do
mostu kolejowego, składamy maszt i wpływamy na dalszą cześć jeziora Drwęckiego.
Przed nami Ostróda. Pozostaje nam tylko wybrać dogodną przystań. Osobiście
polecałbym LOK lub "Morliny". Przystanie są spokojne, blisko do dworca
PKP i PKS. Do centrum jest nieco dalej. Jeżeli chcemy pobrać paliwo, to
radzę popłynąć jeszcze dalej i stanąć przy małym pomoście, niedaleko przystani
Białej Floty.
Jesteśmy w największym mieście na tym pojezierzu.